|
18.06.2007. |
|
W niedzielę poholowaliśmy się troszke w składzie: Arturo (wyciągarka), Marecki i nasz cały parateam (Bodzik, Tuptuś, Leszczu, Pavlo i Pit). Bodzik zaleciał do Jastkowic (dystans około 9 km), Pit oblatywał swoje nowe skrzydło, Ryba był troszkę kierownikiem startu ale też wykonał kilka holi, Tuptuś odstawiał "haken krojce" ku zdenerwowaniu Artura a Pavlo po długim namyśle zrobił ponad 700 metrów i wylądował sobie gdzieś w krzakach.
Warunki były takie sobie. Na napędzie przyleciał do nas Szuwar, wyholował się i poleciał w strone Biłgoraja o mały włos nie bijąc rekordu Bodzika (dystans około 50 km). Zdjęcia naszego serdecznego kolegi Jacka Wiedeńskiego z tego dnia można zobaczyć tu: Fotogaleria Po holach odbył sie super grill, gdzie dominowała kiełbaska, boczek, zimny browar i gorące dziewczyny. |