|
22.09.2009. |
|
W sobotę odbyły się wreszcie hole. Ekipa stanęła na wysokości zadania. Wykonano 33 hole. Bodzik jak zwykle pokazał klasę i za pierwszym holem doleciał do Opatowa pokonując 48 km . Leszcz wyszkolił się na wyciągarkowego, lina nie zerwała się ani raz a hole były dosyć wysokie. Pit odblokował się i przy wielkim stresie wykonał pierwszy lot, po złamaniu ręki. Po lotach na lotnisku Pan Karp zafunował wszystkim wyśmienity gulasz z karpia. Wyciągarka wróciła do Nowej Sarzyny gdzie Leszcz będzie robił przy niej ostatnią kosmetykę. Zdjęcia wkrótce.
|