|
27.09.2007. |
|
Latanie w sobotę i niedzielę uważamy za udane. Arturo przeleciał się na skrzydle Bodzika, Bodzik na skrzydle Artura. Wrażenia Bodzika z latania na Omedze 6 są takie, że marszczyła mu się dupcia przy zakrętach. W zamian za to Arturo "przeleciał" mu Dorotkę.. Ryba był z nową dziewczyną i popisując się przyglebił ale przeżył. Nic nikomu się nie stało. Jedynie "nawaliła" nam wyciągarka. Pavlo jak i reszta załogi jest zadowolony. Zdjęcia autorstwa naszego przyjaciela - Jacka Wiedeńskiego dostępne w galerii : Niedzielne latanie
|